Liturgia światła...
Posted by Parafia NSPJ Nowy Targ on Saturday, April 4, 2015
niedziela, 5 kwietnia 2015
czwartek, 29 września 2011
czwartek, 12 marca 2009
czwartek, 26 lutego 2009
Wielki Post
Refleksje alternatywne na Środę Popielcową tutaj
Inne teksty na cały Wielki Post tutaj
Drogi Krzyżowe
Inne teksty na cały Wielki Post tutaj
Drogi Krzyżowe
piątek, 6 lutego 2009
wybiórczość w słuchaniu ....
If i don’t say what you want to hear, you will not hear what i have to say ...
środa, 4 lutego 2009
linki do moich stron
MOJE STRONY
1. http://www.kazikq.alleluja.pl/
Blogger’y
4. posty
7. Opowiadania
Wordpress
9. Filozofia
10. Kazania
11. Komory
12. Qbat
13. Spoko
Zdjęcia na Picasa
14. casimbili
15. kazikq
16. kkq123
17. komory
18. qubat123
19. zbiorcze
20. zdjecia123
Strony na Award
23. Aw - Drogi Krzyżowe na Award
Inne
28. Afryka, Kongo-Zair, Tanzania, Komory
29. MISSIONARY
30. BACAQ na Onet
31. English na Onet
32. Homilie ZBIORCZA
33. Internetowy Fakultet Filozoficzny PL
35. Kazania ZBIORCZA
36. Materiały homiletyczne KKQ
37. Mzeebaca
38. OVH - HOMILIE
39. OVH - Internetowy Fakultet Filozoficzny OVH
40. Różaniec
41. WP - Francuska
piątek, 5 grudnia 2008
Adwent rok B - II Niedziela
Iz 40,1-5. 9-11
Pocieszcie, pocieszcie mój lud! - mówi wasz Bóg. Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy, Głos się rozlega: Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały. Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.
2P 3,8-14
Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy - w pokoju.
Mk 1,1-8
Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki. Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym.
Przygotujmy drogę Panu ...
Każde czasy i każda społeczność ma swojego Jana Chrzciciela - o którym sam Jezus powiedział, że jest największym z proroków. Takie postacie to zazwyczaj ludzie, których nie lubimy, bo pokazują nam jacy naprawdę jesteśmy, bo demaskują nasze słabości i obnażają nasze prawdziwe -nie zawsze najpiękniejsze- twarze. Tacy ludzie, jak Jan Chrzciciel, mają odwagę nazywać grzech - grzechem, świństwo - świństwem, kant - kantem. To są ludzie, którzy z Bożego posłania są prorokami przygotowującymi drogę Panu. Niewątpliwie największym prorokiem naszych czasów jest Papież Jan Paweł II, tylko kto Go chce słuchać? I nie warto nawet wspominać innych krajów i narodów, skoro nasz własny przyjmuje Go z pompą w czasie kolejnych pielgrzymek i ... w większości lekceważy sobie Jego słowa. Dziki kapitalizm, prywata, złodziejstwo, pijaństwo, zobojętnienie na krzywdę i biedę innych, rozwiązłość moralna, zabijanie nienarodzonych, lenistwo, arogancja, bylejakość, nieuczciwość, egoizm, znieczulica, albo zwykłe chamstwo ... i można by tak jeszcze długo wyliczać. My nawet przychodzimy -z patosem- do proroka naszych czasów i tłumnie uczestniczymy w jego pielgrzymkach, ale go nie słuchamy, a nawet słuchając nie słyszymy, tego co naprawdę do nas mówi, albo -po faryzejsku i z hipokryzją- odnosimy to do innych. A przecież nawet mały rachunek własnego sumienia pokaże nam nasze prawdziwe i "nie umalowane" oblicze. Adwent to czas przygotowania na przyjście Pana, ale też czas porządków ... we własnym sumieniu i na własnym podwórku.
Jan nie przebierał w słowach i nie był uładzonym dyplomatą, a nam tak to bardzo nie na rękę i tak „pod włos” te janowe słowa i janowe napominanie.
Każde czasy i każda społeczność ma swego Jana Chrzciciela - tylko czy my ich słuchamy?
Pocieszcie, pocieszcie mój lud! - mówi wasz Bóg. Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy, Głos się rozlega: Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały. Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.
2P 3,8-14
Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy - w pokoju.
Mk 1,1-8
Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki. Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym.
Przygotujmy drogę Panu ...
Każde czasy i każda społeczność ma swojego Jana Chrzciciela - o którym sam Jezus powiedział, że jest największym z proroków. Takie postacie to zazwyczaj ludzie, których nie lubimy, bo pokazują nam jacy naprawdę jesteśmy, bo demaskują nasze słabości i obnażają nasze prawdziwe -nie zawsze najpiękniejsze- twarze. Tacy ludzie, jak Jan Chrzciciel, mają odwagę nazywać grzech - grzechem, świństwo - świństwem, kant - kantem. To są ludzie, którzy z Bożego posłania są prorokami przygotowującymi drogę Panu. Niewątpliwie największym prorokiem naszych czasów jest Papież Jan Paweł II, tylko kto Go chce słuchać? I nie warto nawet wspominać innych krajów i narodów, skoro nasz własny przyjmuje Go z pompą w czasie kolejnych pielgrzymek i ... w większości lekceważy sobie Jego słowa. Dziki kapitalizm, prywata, złodziejstwo, pijaństwo, zobojętnienie na krzywdę i biedę innych, rozwiązłość moralna, zabijanie nienarodzonych, lenistwo, arogancja, bylejakość, nieuczciwość, egoizm, znieczulica, albo zwykłe chamstwo ... i można by tak jeszcze długo wyliczać. My nawet przychodzimy -z patosem- do proroka naszych czasów i tłumnie uczestniczymy w jego pielgrzymkach, ale go nie słuchamy, a nawet słuchając nie słyszymy, tego co naprawdę do nas mówi, albo -po faryzejsku i z hipokryzją- odnosimy to do innych. A przecież nawet mały rachunek własnego sumienia pokaże nam nasze prawdziwe i "nie umalowane" oblicze. Adwent to czas przygotowania na przyjście Pana, ale też czas porządków ... we własnym sumieniu i na własnym podwórku.
Jan nie przebierał w słowach i nie był uładzonym dyplomatą, a nam tak to bardzo nie na rękę i tak „pod włos” te janowe słowa i janowe napominanie.
Każde czasy i każda społeczność ma swego Jana Chrzciciela - tylko czy my ich słuchamy?
sobota, 29 listopada 2008
wtorek, 20 marca 2007
środa, 14 marca 2007
Katechizm o grzechu ....
Upadek aniołów
391 Do wyboru nieposłuszeństwa skłonił naszych pierwszych rodziców uwodzicielski głos przeciwstawiający się Bogu. Ten głos przez zazdrość sprowadza na nich śmierć . Pismo święte i Tradycja Kościoła widzą w tej istocie upadłego anioła, nazywanego Szatanem lub diabłem. Kościół naucza, że był on najpierw dobrym aniołem stworzonym przez Boga: Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali - "Diabeł bowiem i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale same uczyniły się złymi".
392 Pismo święte mówi o grzechu tych aniołów. Ich "upadek" polega na wolnym wyborze dokonanym przez te duchy stworzone, które radykalnie i nieodwołalnie odrzuciły Boga i Jego Królestwo. Odbicie tego buntu znajdujemy w słowach kusiciela skierowanych do naszych pierwszych rodziców: "tak jak Bóg będziecie" (Rdz 3, 5). Diabeł "trwa w grzechu od początku" (1 J 3, 8) i jest "ojcem kłamstwa" (J 8, 44).
393 Nieodwołalny charakter wyboru dokonanego przez aniołów, a nie brak nieskończonego miłosierdzia Bożego sprawia, że ich grzech nie może być przebaczony. "Nie ma dla nich skruchy po upadku, jak nie ma skruchy dla ludzi po śmierci" 258 .
394 Pismo święte potwierdza zgubny wpływ tego, o którym Jezus mówi, że "od początku był on zabójcą" (J 8, 44), a nawet usiłował odwrócić Jezusa od misji powierzonej Mu przez Ojca. "Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła" (1 J 3, 8). Wśród jego dzieł najcięższe w konse-kwencjach było kłamliwe uwiedzenie, które doprowadziło człowieka do nieposłuszeństwa Bogu.
395 Moc Szatana nie jest jednak nieskończona. Jest on tylko stworzeniem; jest mocny, ponieważ jest czystym duchem, ale jednak stworzeniem: nie może przeszkodzić w budowaniu Królestwa Bożego. Chociaż Szatan działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego Królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody - natury duchowej, a pośrednio nawet natury fizycznej - dla każdego człowieka i dla społeczeństwa, działanie to jest dopuszczone przez Opatrzność Bożą, która z mocą i zarazem łagodnością kieruje historią człowieka i świata. Dopuszczenie przez Boga działania Szatana jest wielką tajemnicą, ale "wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra" (Rz 8, 28).
czytaj dalej ...
Katechizm Kościoła Katolickiego
Upadek aniołów
391 Do wyboru nieposłuszeństwa skłonił naszych pierwszych rodziców uwodzicielski głos przeciwstawiający się Bogu. Ten głos przez zazdrość sprowadza na nich śmierć . Pismo święte i Tradycja Kościoła widzą w tej istocie upadłego anioła, nazywanego Szatanem lub diabłem. Kościół naucza, że był on najpierw dobrym aniołem stworzonym przez Boga: Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali - "Diabeł bowiem i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale same uczyniły się złymi".
392 Pismo święte mówi o grzechu tych aniołów. Ich "upadek" polega na wolnym wyborze dokonanym przez te duchy stworzone, które radykalnie i nieodwołalnie odrzuciły Boga i Jego Królestwo. Odbicie tego buntu znajdujemy w słowach kusiciela skierowanych do naszych pierwszych rodziców: "tak jak Bóg będziecie" (Rdz 3, 5). Diabeł "trwa w grzechu od początku" (1 J 3, 8) i jest "ojcem kłamstwa" (J 8, 44).
393 Nieodwołalny charakter wyboru dokonanego przez aniołów, a nie brak nieskończonego miłosierdzia Bożego sprawia, że ich grzech nie może być przebaczony. "Nie ma dla nich skruchy po upadku, jak nie ma skruchy dla ludzi po śmierci" 258 .
394 Pismo święte potwierdza zgubny wpływ tego, o którym Jezus mówi, że "od początku był on zabójcą" (J 8, 44), a nawet usiłował odwrócić Jezusa od misji powierzonej Mu przez Ojca. "Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła" (1 J 3, 8). Wśród jego dzieł najcięższe w konse-kwencjach było kłamliwe uwiedzenie, które doprowadziło człowieka do nieposłuszeństwa Bogu.
395 Moc Szatana nie jest jednak nieskończona. Jest on tylko stworzeniem; jest mocny, ponieważ jest czystym duchem, ale jednak stworzeniem: nie może przeszkodzić w budowaniu Królestwa Bożego. Chociaż Szatan działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego Królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody - natury duchowej, a pośrednio nawet natury fizycznej - dla każdego człowieka i dla społeczeństwa, działanie to jest dopuszczone przez Opatrzność Bożą, która z mocą i zarazem łagodnością kieruje historią człowieka i świata. Dopuszczenie przez Boga działania Szatana jest wielką tajemnicą, ale "wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra" (Rz 8, 28).
czytaj dalej ...
Katechizm Kościoła Katolickiego
środa, 7 marca 2007
czwartek, 1 marca 2007
rekolekcje 11 ...
Drugim popularnym schematem we myśleniu współczesnych „katolików” jest przekonanie, że świat może, czy nawet powinien być dobry i doskonały mimo, że ja sam stale próbuję go sknocić i za wszelką cenę zniszczyć. Wyraża się to właśnie w pretensjach do Pana Boga, że w stworzonym przez Niego świecie jest miejsce na cierpienie, ból, śmierć, zło. Ale jednocześnie tak wielu tych zawiedzionych nie chce dostrzec, że to właśnie człowiek ze swoją pazernością, żądzą władzy, chciwością jest źródłem owego zła i cierpienia. Jakże często z ust dorosłych ludzi słyszy się zarzut skierowany do Pana Boga: „jakby Pan Bóg chciał, to stworzyłby świat, bez cierpienia i bez możliwości popełniania zła”. Tego rodzaju pretensje wspierane są często -niby logicznym- rozumowaniem:
„Jeśli Pan Bóg chce, a nie może uwolnić świata od zła, to znaczy że nie jest Wszechmogący.
Jeśli jednak może, a nie chce, to znaczy, że nie jest Miłosierny”.
To staje się rzekomo dowodem na niemożliwość istnienia Boga, albo co najmniej przyczyną głębokiego kryzysu wiary. Czy jednak jest tego rodzaju rozumowanie poprawne, czy nie jest to raczej próba usprawiedliwienia własnej grzeszności? Pan Bóg oczywiście, i chce, i może uwolnić świat od zła, tylko ... do tego potrzebuje mnie!!!
czytaj dalej w : serwisie rekolekcyjnym
„Jeśli Pan Bóg chce, a nie może uwolnić świata od zła, to znaczy że nie jest Wszechmogący.
Jeśli jednak może, a nie chce, to znaczy, że nie jest Miłosierny”.
To staje się rzekomo dowodem na niemożliwość istnienia Boga, albo co najmniej przyczyną głębokiego kryzysu wiary. Czy jednak jest tego rodzaju rozumowanie poprawne, czy nie jest to raczej próba usprawiedliwienia własnej grzeszności? Pan Bóg oczywiście, i chce, i może uwolnić świat od zła, tylko ... do tego potrzebuje mnie!!!
czytaj dalej w : serwisie rekolekcyjnym
piątek, 23 lutego 2007
nowe wydanie „Annuario Pontificio”
Between 2004 and 2005, the number of Catholics in the world increased from 1,098 million to 1,115 million, a growth of 1.5 percent. However, because this growth is very similar to that of the population of the planet (1.2 percent), the percentage of Catholics in the world remained substantially unchanged at 17.2 percent.
A geographical analysis of these variations shows that over the period 2004-2005, the number of Catholics in Africa grew by 3.1 percent, while the population of the continent grew by 2.1 percent. In Asia and the Americas the number of Catholics also increased slightly with respect to the population (2.71 percent against 1.18 percent in Asia, 1.2 percent against 0.9 percent in the Americas). In Europe, the number of Catholics grew slightly while the population remained almost stationery.
In 2004-2005, the number of religious and diocesan priests passed from 405,891 to 406,411 (a growth of 0.13 percent). However, the distribution of priests differed from continent to continent, with their numbers growing in Africa and Asia (respectively, by 3.8 percent and 3.55 percent) and falling in Europe and America (by 0.5 percent), and in Oceania (by 1.8 percent).
Numbers of candidates to the priesthood, both diocesan and religious, increased overall, passing from 113,044 in 2004 to 114,439 in 2005 (an increase of 1.23 percent). Vocations are most numerous in Africa and Asia, they are falling in Europe and are stationary in Oceania.
A geographical analysis of these variations shows that over the period 2004-2005, the number of Catholics in Africa grew by 3.1 percent, while the population of the continent grew by 2.1 percent. In Asia and the Americas the number of Catholics also increased slightly with respect to the population (2.71 percent against 1.18 percent in Asia, 1.2 percent against 0.9 percent in the Americas). In Europe, the number of Catholics grew slightly while the population remained almost stationery.
In 2004-2005, the number of religious and diocesan priests passed from 405,891 to 406,411 (a growth of 0.13 percent). However, the distribution of priests differed from continent to continent, with their numbers growing in Africa and Asia (respectively, by 3.8 percent and 3.55 percent) and falling in Europe and America (by 0.5 percent), and in Oceania (by 1.8 percent).
Numbers of candidates to the priesthood, both diocesan and religious, increased overall, passing from 113,044 in 2004 to 114,439 in 2005 (an increase of 1.23 percent). Vocations are most numerous in Africa and Asia, they are falling in Europe and are stationary in Oceania.
wtorek, 20 lutego 2007
Kochaj mnie teraz ...
Znam twoją nędzę, twoje zmagania, twoją słabość i choroby, twoje przygnębienia, i mimo to mówię ci: Daj mi twoje serce, kochaj Mnie będąc takim, jaki teraz jesteś! Jeśli będziesz czekać, aż staniesz się aniołem, by powierzyć się miłości, nigdy nie będziesz Mnie kochać. Nawet jeśli często popadasz w grzechy, nawet jeśli jesteś zbyt leniwy, aby coś w sobie zmienić - kochaj Mnie!
Kochaj Mnie teraz, bez względu na stan, w jakim się znajdujesz, w zapale czy też w oschłości, w wierności czy w niewierności.
Całość tekstu znajdziesz na stronie: www.goraoliwna.alleluja.pl/
Kochaj Mnie teraz, bez względu na stan, w jakim się znajdujesz, w zapale czy też w oschłości, w wierności czy w niewierności.
Całość tekstu znajdziesz na stronie: www.goraoliwna.alleluja.pl/
niedziela, 18 lutego 2007
dwie szale wagi ...
A jeśli aniołowie na jednej szali wagi położą to czym się podzieliłeś, to co oddałeś innym z radością, to czego dla siebie nie zatrzymałeś, a na drugiej położą to co z chciwością gromadziłeś, to co zostawiłeś dla siebie, to czym się nie podzieliłeś, czego oddać nie chciałeś ....
... to która szala przeważy?
2 Kor 9:7
Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg.
... to która szala przeważy?
2 Kor 9:7
Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg.
piątek, 16 lutego 2007
czwartek, 15 lutego 2007
duch zachowawczy ... czyli konserwa
Duch zachowawczy, duch konserwatywny wyraża się w usiłowaniu zachowania i stabilizacji struktur, które pozwalają na urządzenie się w życiu, na takie ułożenie życia aby mnie osobiście było wygodnie, spokojnie i bezproblemowo. Gdzie panuje taki duch, tam wszyscy, którzy próbują coś zmienić, rozwinąć, popchnąć do przodu są co najmniej „niemile widziani", stają się zagrożeniem bytu i dobrobytu struktur zachowawczych. I takich wichrzycieli trzeba jak najszybciej spacyfikować, okiełznać, uspokoić, a jeśli się nie da, to się ich pozbyć.
Niestety takie postawy widoczne są nie tylko w społecznościach świeckich czy w zakładach pracy, firmach i przedsiębiorstwach ale także w strukturach kościelnych, parafiach, diecezjach, zgromadzeniach i domach zakonnych. Duch zachowawczy, konserwa, stagnacja, stabilizacja są więc absolutnie przeciwne wszelkim zmianom, reformom, a nawet tylko dyskusjom nad możliwościami zmian.
I co wtedy robić, kiedy tacy „specjaliści od usypiania ducha" znajdą się na czele takich ludzkich i religijnych struktur ?
Każda władza, jakakolwiek by nie była ma w sobie zalążki właśnie takich zachowawczych i konserwatywnych działań. I jest to oczywiste, bo władza zawsze chce jak najdłużej być przy władzy …
Tego rodzaju zachowania i struktury są o tyle bardziej niebezpieczne i groźne, że stoją za nimi ci, którzy są instytucjonalnie przy władzy, powołując się na autorytet władzy, a nawet na słowa samego św. Pawła: „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia." (Rz 13:1-2).
I to właśnie oni, sprawujący władzę –nie tylko usprawiedliwiają tego rodzaju struktury w sposób bardzo „przekonywujący", ale także potępiają i niszczą wszelkiego rodzaju ruchy im przeciwne w sposób usankcjonowany i uświęcony samym faktem posiadania władzy. Wszelkie więc zmiany, które takiej władzy i ich jej zwolennikom są „nie na rękę", są potępione jako wichrzycielskie, zgubne, rewolucyjne, niszczące pokój, a ludzie domagający się zmian nazywani są : wichrzycielami, chuliganami, buntownikami, wandalami itp., itd. Znamy to doskonale z czasów „jedynie słusznego komunizmu i socjalizmu", znamy to z historii i własnego doświadczenia. I co wtedy? Czy mam zgadzać się na zachowawczą, konserwatywną i uśpioną władzę, dbającą tylko o swoje interesy?
21 sierpnia 2004
Niestety takie postawy widoczne są nie tylko w społecznościach świeckich czy w zakładach pracy, firmach i przedsiębiorstwach ale także w strukturach kościelnych, parafiach, diecezjach, zgromadzeniach i domach zakonnych. Duch zachowawczy, konserwa, stagnacja, stabilizacja są więc absolutnie przeciwne wszelkim zmianom, reformom, a nawet tylko dyskusjom nad możliwościami zmian.
I co wtedy robić, kiedy tacy „specjaliści od usypiania ducha" znajdą się na czele takich ludzkich i religijnych struktur ?
Każda władza, jakakolwiek by nie była ma w sobie zalążki właśnie takich zachowawczych i konserwatywnych działań. I jest to oczywiste, bo władza zawsze chce jak najdłużej być przy władzy …
Tego rodzaju zachowania i struktury są o tyle bardziej niebezpieczne i groźne, że stoją za nimi ci, którzy są instytucjonalnie przy władzy, powołując się na autorytet władzy, a nawet na słowa samego św. Pawła: „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia." (Rz 13:1-2).
I to właśnie oni, sprawujący władzę –nie tylko usprawiedliwiają tego rodzaju struktury w sposób bardzo „przekonywujący", ale także potępiają i niszczą wszelkiego rodzaju ruchy im przeciwne w sposób usankcjonowany i uświęcony samym faktem posiadania władzy. Wszelkie więc zmiany, które takiej władzy i ich jej zwolennikom są „nie na rękę", są potępione jako wichrzycielskie, zgubne, rewolucyjne, niszczące pokój, a ludzie domagający się zmian nazywani są : wichrzycielami, chuliganami, buntownikami, wandalami itp., itd. Znamy to doskonale z czasów „jedynie słusznego komunizmu i socjalizmu", znamy to z historii i własnego doświadczenia. I co wtedy? Czy mam zgadzać się na zachowawczą, konserwatywną i uśpioną władzę, dbającą tylko o swoje interesy?
21 sierpnia 2004
Subskrybuj:
Posty (Atom)